Polityka spójności na Mazowszu

Bilans zmian

Mazowsze to jeden z najszybciej rozwijających się regionów w Unii Europejskiej. W ciągu ostatnich kilkunastu lat o jedną trzecią zmniejszyliśmy dystans do unijnej średniej. W ogromnym stopniu to efekt wykorzystania funduszy, które trafiły do nas w ramach polityki spójności.

W czerwcu bieżącego roku Unia Europejska świętowała 30-lecie funkcjonowania polityki spójności. Polityki, która skupiona jest na wsparciu finansowym słabiej rozwiniętych krajów i regionów UE, w taki sposób, aby pomóc im nadrobić zaległości i zniwelować dysproporcje społeczne, gospodarcze czy terytorialne istniejące pomiędzy członkami zjednoczonej Europy.

Wkład polityki spójności czy polityki regionalnej (oba sformułowania stosowane są zamiennie) w rozwój naszego kraju trudno przecenić. Według danych Eurostatu (Eurostat regional yearbook 2017) pomiędzy rokiem 2007 a 2015 województwo mazowieckie było jednym z czterech regionów, które odnotowały w Europie najwyższy wzrost gospodarczy. Znaleźliśmy się w tym prestiżowym zestawieniu razem z regionem Zachodni Londyn Wewnętrzny (Inner London-West), rumuńskim Bukareszt-Ilfov oraz słowackim Bratislavským krajem.

Ten sukces w przypadku Mazowsza, jak i pozostałych dwóch regionów z Europy Wschodniej był wynikiem splotu kilku czynników. Po pierwsze, szybkości rozwoju narodowej gospodarki. Po drugie, faktu, że centrum wszystkich przywołanych regionów jest jednocześnie stolicą kraju, a to wokół niej zwykle skupia się największy potencjał naukowy i biznesowy. Wreszcie, last but not least, napływu w ciągu ostatnich kilkunastu lat olbrzymich środków z Unii Europejskiej w ramach pomocy regionalnej.

Krok po kroku

Jeszcze przed wejściem Polski do Unii trafiały do naszego kraju pieniądze z tzw. pomocy przedakcesyjnej z programu PHARE. W ciągu 13 lat – od 1990 do 2003 r. – z tego źródła uzyskaliśmy 3,9 mld euro. Jednak naprawdę duże pieniądze przeznaczone na wyrównywanie poziomu rozwoju regionów w skali UE napłynęły do Polski po przystąpieniu do Unii Europejskiej w 2004 r. Pierwszym tego typu programem był Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR). Na dwa lata (2004-2006) przyznano Polsce ok. 10 mld zł, z czego na Mazowsze zostało przekazanych ok. 1,2 mld zł, które posłużyły do dofinansowania ponad 1300 projektów.

W kolejnej perspektywie finansowej, tj. 2007-2013, środki były jeszcze większe. Z samego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego zrealizowanych zostało 2,4 tys. projektów wartych 7,4 mld zł. Pieniądze te przełożyły się m.in. na ponad 1,3 tys. wybudowanych lub przebudowanych dróg, zakup ponad 200 jednostek taboru kolejowego, 70 jednostek taboru komunikacji miejskiej, modernizację 19 szpitali, budowę lub modernizację ponad 150 obiektów kulturalnych czy budowę lotniska w Modlinie.

Przedsięwzięciom o charakterze inwestycyjnym, tzw. twardym projektom, mającym na celu modernizację budynków, zakup sprzętu, maszyn czy oprogramowania, towarzyszyły działania miękkie, polegające m.in. na podnoszeniu kompetencji pracowników czy zdolności adaptacyjnych osób – szczególnie z grup zagrożonych wykluczeniem społecznym. I tak np. w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki na Mazowszu zrealizowanych zostało 4,9 tys. projektów wartych 3 mld zł. Te pieniądze przełożyły się m.in. na udział ponad 150 tys. osób dorosłych w projektach szkoleniowych, a ponad 46 tys. osób w różnego rodzaju projektach integracyjnych.

W sumie ze wszystkich programów (uwzględniając największe ogólnopolskie programy operacyjne, takie jak Innowacyjna Gospodarka, Infrastruktura i Środowisko, Kapitał Ludzki) na Mazowsze w ramach minionej perspektywy trafiło ponad 47,3 mld zł. W ujęciu nominalnym daleko w tyle za województwem mazowieckim były pod tym względem inne polskie regiony. Na przykład do drugiego w kolejności województwa śląskiego przekazano wówczas ponad 27,7 mld zł, a do ostatnich na liście województw lubuskiego i opolskiego trafiło odpowiednio 7,7 mld zł oraz przeszło 6 mld zł.

Na lata 2014-2020 budżety programów jeszcze się zwiększyły – na samo RPO WM przeznaczonych zostało ponad 8 mld zł, z czego już sfinansowanych zostało 2,1 tys. projektów o łącznej wartości 4,6 mld zł. Trudno na razie ocenić, ile pieniędzy trafi z pozostałych programów, choć trzeba pamiętać, że wzrost w stosunku do poprzedniej perspektywy nie będzie już tak spektakularny jak wcześniej. W ramach ogólnopolskich programów (np. Program Operacyjny Inteligentny Rozwój) pula przeznaczona dla Mazowsza była bowiem limitowana. To cena sukcesu – dzięki dynamicznemu rozwojowi w poprzednich latach województwo mazowieckie pod względem PKB na mieszkańca przekroczyło poziom unijnej średniej. Stało się na razie jedynym w Polsce regionem „rozwiniętym”, w którym korzystanie z polityki spójności podlega istotnym ograniczeniom.

Skala rozwoju

Jakie efekty przyniosły zainwestowane w ciągu tych lat pieniądze? Zarówno z analiz dokonywanych na poziomie unijnym, jak i krajowym wynika, że wpływ funduszy na rozwój gospodarczy w Polsce był olbrzymi. W skali całego kraju pieniądze wydane na politykę regionalną spowodowały utworzenie około miliona miejsc pracy, co oznacza, że na Polskę przypadła jedna trzecia ogólnego wzrostu zatrudnienia w całej Unii w okresie obowiązywania poprzedniej perspektywy finansowej.

Jak wyglądały efekty polityki spójności w przypadku samego Mazowsza? Tu wielu ciekawych informacji dostarcza analiza dokonana przez Ministerstwo Rozwoju (obecnie Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju) pt. „Wpływ Polityki Spójności w ramach NSRO 2007-2013 na rozwój społeczno-gospodarczy Polski i regionów”, przedstawiona przez ministra Jerzego Kwiecińskiego w lutym zeszłego roku.

Mazowsze, choć pod względem wysokości nominalnych kwot, które tu trafiły, znajduje się na czele stawki, już w odniesieniu do liczby mieszkańców czy wysokości PKB należało de facto do najmniejszych odbiorców tej pomocy. Na przykład w latach 2007-2015 kwota funduszy unijnych przypadająca na Mazowszu na jednego mieszkańca to 8868 zł, gdy tymczasem w województwach warmińsko-mazurskim i podkarpackim było to około 10 tys. zł. Jednocześnie, na szczęście, województwo mazowieckie dysponowało dużo większymi niż pozostałe polskie regiony możliwościami inwestowania z innych źródeł. I tak np. w 2015 r. fundusze unijne w naszym województwie odpowiadały za ok. 12% inwestycji. W tym czasie dwa razy większe były inwestycje z krajowych środków publicznych, a większość – 64% – stanowiły nakłady prywatne.

Struktura wydatków z pieniędzy europejskich na Mazowszu była generalnie podobna jak w innych regionach – największą wartościowo grupę projektów (ok. 2/3) stanowiły inwestycje w infrastrukturę, mniej więcej jedna piąta trafiła na wsparcie sektora produkcyjnego, reszta na szeroko rozumiany rozwój zasobów ludzkich.

O ile w skali całej Polski szacuje się, że w okresie 2007-2015 prawie 1/4 wzrostu gospodarczego była efektem realizacji przedsięwzięć realizowanych z środków unijnych (mieliśmy wtedy wzrost średnioroczny w wysokości 3,6%, a więc byłoby to około 0,9% rocznie), o tyle w przypadku województwa mazowieckiego ten udział był nieco niższy.

Warte podkreślenia natomiast jest to, w jak dużym stopniu fundusze wydawane w ramach polityki spójności przekładały się na odrabianie dystansu w stosunku do unijnej średniej, jeśli chodzi o PKB. Województwo mazowieckie dystans ten w skali kraju zmniejszało najszybciej, ale wkład, jaki miały w tym fundusze unijne, był relatywnie mniejszy niż w przypadku innych województw. Co nie znaczy, że był mały. Według szacunków Ministerstwa Rozwoju aż 30-35% nadrobionego w latach 2007-2015 dystansu było efektem realizacji inwestycji współfinansowanych z funduszy unijnych. W przypadku województw biedniejszych, które unijną średnią goniły wolniej, ta zależność była silniejsza.

Podobnie jak w przypadku PKB, również w odniesieniu do innych wskaźników wpływ polityki spójności, choć bardzo istotny, zwykle był mniejszy niż w pozostałych regionach kraju. Najlepszym przykładem jest tu poziom zatrudnienia – polityka regionalna przyczyniła się do podniesienia poziomu zatrudnienia na Mazowszu o ok. 2 punkty procentowe. W przypadku całego kraju było to, według tych samych szacunków, ok. 3,9 punktu procentowego, czyli prawie połowa całego wzrostu zatrudnienia, który nastąpił w okresie 2007-2015.

Krzysztof Orłowski